środa, 5 stycznia 2011

Wykorzystanie emocji w retoryce

Jeżeli miałbym określić, jaka jest podstawowa reguła w retoryce, powiedziałbym: wykorzystuj emocje. Dlaczego?
Jesteśmy tak skonstruowani, że emocje mają znacznie większy wpływ na nasze decyzje od nawet najbardziej spójnej logiki. Jest tak, bo emocje to język podświadomości, a logiczne wyjaśnienia to język świadomości. Jeszcze przed odkryciem tych części mózgu, które składają się na podświadomość i świadomość, ludzie spostrzegli tę zależność. Nazywano to wtedy wyższością wyobraźni nad wolą. I już od dawna wykorzystywano to w retoryce.

Na przykład lęk wysokości. Ludzie boją się chodzić po linie rozpiętej nad przepaścią, pomimo, że są zabezpieczeni z kilku stron, podwiązani na linach, w kasku itd. Z logicznego punktu widzenia powinni być spokojni, bo zupełnie nic im nie grozi. Jednak wyobraźnia podsuwa coraz to nowe wyobrażenia upadku, bólu i rozpaczy. Z takim obrazem w mózgu trudno się uwolnić od lęku.

Retoryka wykorzystuje emocje w łatwy sposób. Wywołując u swojego rozmówcy daną emocję, na przykład poprzez wytworzenie w jego głowie nieprzyjemnego obrazu, możemy użyć jego strachu przed wyobrażoną sytuacją, do przekonania go do swojej racji. Nie jest to łatwy trik w wielu przypadkach, zwykle wymaga pewnej biegłości w wywoływaniu stanów emocjonalnych u innych osób. Lecz praktyka czyni mistrza!

Ruszaj!